Go to content

Jak rozmawiać z osobą w trakcie lub po ataku paniki?

Pamiętaj, że słowa mają moc

Słowa, które wybierzesz w tym momencie, mają realne znaczenie i wpływ na drugiego człowieka. Mogą pomóc szybciej wrócić do równowagi albo nasilić to, co już i tak jest trudne. Poniższe wskazówki pochodzą od osób, które same doświadczają ataków paniki i opisały, jakie reakcje bliskich i otoczenia były dla nich wsparciem, a które słowa mogą pogłębić cierpienie, odbierać sprawczość lub całkowicie zamknąć rozmowę.

Kiedy powiedziałem kolegom po treningu, że miewam ataki paniki, okazało się, że nie tylko ja, że mam w swoim otoczeniu chłopaków, którzy też to przeszli. Że są zawodnicy, uznani sportowcy, silni, ambitni, którzy doświadczali ataków paniki. Nie ma niczego złego ani wstydliwego w tym, że czasem odczuwasz lęk. Każdy z nas go odczuwa. Ale ktoś musi tę rozmowę zacząć.

Marcin, uczestnik warsztatów

Warto powiedzieć…

  • „Jestem tu z tobą”. Najprostszy i najskuteczniejszy komunikat. Nie musisz wiedzieć, co powiedzieć dalej – sama obecność i te cztery słowa wystarczą.
  • „To atak paniki: bardzo nieprzyjemny, ale zawsze mija”. Spokojne nazwanie tego, co się dzieje, pomaga przerwać katastroficzną spiralę myśli.
  • „Jesteś bezpieczny_a”. Krótkie, proste zdania działają najlepiej. W trakcie ataku zdolność przetwarzania złożonych komunikatów jest mocno ograniczona.
  • Pytania zamknięte: „Chcesz, żebym z tobą posiedział_a?”, „Przynieść ci wodę?”, „Chcesz odejść w cichsze miejsce?”.

Pytania wymagające tylko odpowiedzi „tak” lub „nie”, także poprzez skinienie głową, dają poczucie kontroli i nie stanowią dodatkowego obciążenia dla osoby przeżywającej atak paniki. Unikaj zbyt wielu pytań otwartych – to w tym momencie może być za dużo.

  • „Wiem, że to dla ciebie trudne. Jak będziesz chciał_a porozmawiać, jestem tu”. Otwiera drzwi do rozmowy po ataku bez wywierania presji. Daje wybór, kiedy i czy w ogóle wrócić do tego, co się wydarzyło.
  • „Czy myślałaś_eś o rozmowie z kimś, kto dobrze się w tym orientuje?”, „Czy rozmawiałeś_aś kiedykolwiek z kimś o tym, czego doświadczasz?”. Delikatne, nieoceniające zachęcenie do szukania pomocy. Warto je zostawić na moment po ataku, nie w jego trakcie, i sformułować jako propozycję.

Tych słów warto unikać

  • „Uspokój się”. To rozkaz, nie pomoc. Komunikuje, że osoba ma wybór w kwestii tego, co czuje – a tak nie jest. W trakcie ataku układ nerwowy jest poza świadomą kontrolą.
  • „Co się stało? Dlaczego? Co cię tak zestresowało?”. To nie jest odpowiedni moment na dociekanie przyczyn. Dodatkowa presja nasila atak, zamiast go łagodzić. Rozmowa o przyczynach ma sens później, w spokojnym momencie.
  • „Nic się nie dzieje”, „to nic poważnego”, „przesadzasz”, „wydziwiasz”, „dramatyzujesz”. Nie zaprzeczaj realności przeżycia. Nikt poza osobą przeżywającą atak nie może wiedzieć, jak dokładnie ona się czuje. Ocenianie reakcji jako nieproporcjonalnej jest szczególnie krzywdzące i długo pozostaje w pamięci osoby, która to usłyszała.
  • „Nie widać po tobie”. Bagatelizowanie zamiast pytania, jak można pomóc, sugeruje, że bycie zaradnym wyklucza możliwość przeżywania ataków paniki, co jest szczególnie raniące.
  • „Weź się w garść”, „inni mają gorzej”. Atak paniki nie musi być gorszy niż cokolwiek innego, żeby zasługiwał na uwagę i wsparcie. Te zdania odbierają przeżyciu jego realność i zamykają rozmowę.
  • „Panikarz”, „histeryczka”, „wariat”. Krzywdzące etykiety tego typu są obraźliwe, stygmatyzujące i zniechęcające do mówienia o swoich doświadczeniach.
  • „Wolałabyś nie mieć nogi?”. Porównywanie z „prawdziwą” chorobą czy dolegliwością – pytania w tym stylu mylnie sugerują, że atak paniki to nie jest poważny ani zasługujący na wsparcie problem.
  • „Ona jest inna”, „trzeba na niego uważać”. Nie odbieraj sprawczości osobie doświadczającej ataków paniki. Pozostaw jej decyzję w sprawie tego, czy i w jaki sposób chce mówić otoczeniu o swoim zdrowiu psychicznym.

Jednym z bardziej szkodliwych nieporozumień dotyczących ataków paniki jest przekonanie, że ich objawy są poniekąd wyobrażone, powstają w głowie. Tymczasem – i należy to mówić nie tylko osobom dotkniętym problemem, lecz także ich bliskim i otoczeniu – reakcja alarmowa faktycznie wpływa na pracę serca, oddech czy napięcie mięśni. Doznania są rzeczywiste; błędna lub przesadzona może być ich interpretacja jako oznaki katastrofy.

Arkadiusz Lorenc, psychoedukator, dziennikarz, autor książek

Lęk w różnych postaciach i przejawach jest uczuciem przeżywanym przez wszystkich ludzi. Odwaga nie polega na wypieraniu i znieczulaniu lęku; bez lęku bowiem nie ma odwagi. Odwaga to zdolność do podejmowania koniecznych działań wbrew lękowi. Dotyczy to również lęku przed przyznaniem się do lęku.

Wojciech Eichelberger, psycholog, psychoterapeuta

Przeczytaj naszą rozmowę z Wojciechem Eichelbergerem o tym, jak odróżnić strach od lęku, kiedy lęk nas niszczy i jak się od niego uwolnić.