Ataki paniki u dzieci i młodzieży. Porady dla szkół i bliskich

Dla nauczycieli
Naucz się rozpoznawać atak paniki u swoich uczniów
Doświadczany w klasie w trakcie lekcji atak paniki często nie jest oczywisty. Uczeń/uczennica może nagle poprosić o wyjście do toalety, poskarżyć się na ból brzucha, zamknąć w sobie lub zacząć płakać bez wyraźnego powodu. Wiedza o tym, że te zachowania mogą być wczesnymi sygnałami ataku paniki, a nie unikaniem nauki czy szukaniem uwagi, to podstawa dalszego działania dla dobra Twoich uczniów. W razie wątpliwości reaguj spokojnie i daj dziecku możliwość wyjścia z klasy.
Słyszałam, że jestem za młoda na takie problemy. Było sugerowane, że próbuję uniknąć egzaminu, że stres jak stres, przed maturą musi być. W efekcie coraz trudniej było mi myśleć o zwróceniu się o pomoc do specjalisty ‒ na każdym wcześniejszym kroku moje odczucia, moje ataki paniki były podważane. Na myśl o powiedzeniu o nich lekarzowi czułam głównie strach.
Paula, uczestniczka warsztatów
Ustalcie dyskretny sygnał
Jeśli wiesz, że w Twojej klasie jest uczeń/uczennica, który_a doświadcza ataków paniki, ustal z nimi prosty, dyskretny sygnał – konkretny przedmiot ustawiony na ławce, słowo-klucz, gest, który oznacza „muszę teraz wyjść”. To daje dziecku poczucie kontroli i usuwa konieczność tłumaczenia się przed klasą w najtrudniejszym momencie. Nigdy nie proś ucznia/uczennicy w trakcie ataku paniki, żeby czekał_a, tłumaczył_a się lub uzasadniał_a potrzebę wyjścia.
Potraktuj to normalnie
Kiedy dziecko wraca do klasy po ataku paniki, nie stawiaj go „w ogniu pytań” przy innych uczniach. Osoby z atakami paniki często zmagają się ze wstydem, a możliwość spokojnego powrotu do rytmu lekcji jest dla nich ogromną ulgą.
Współczesna szkoła musi być przestrzenią, w której o zdrowiu psychicznym rozmawiamy otwarcie i bez tabu, traktując komfort emocjonalny jako bezwzględny fundament do nauki i rozwoju. Budowanie bezpiecznego środowiska szkolnego zaczyna się od wzajemnej uważności i wiedzy, która w praktyce ratuje spokój nas wszystkich.
Filip Hornik, Akcja Uczniowska
Dla szkół i nauczycieli przedmiotu edukacja zdrowotna
Ucz o mechanizmie ataków paniki, zanim ktokolwiek w klasie ich doświadczy
Profilaktyka jest jedną z najcenniejszych form edukacji. Wyjaśnienie, czym jest mechanizm walki lub ucieczki i dlaczego mózg czasem uruchamia go bez powodu, może całkowicie zmienić reakcję nastolatka, gdy atak kiedyś nastąpi – u niego lub u kogoś innego.
Kiedy otwarcie mówimy o tym, że układ nerwowy może zostać przeciążony, pokazujemy, że nie jest to oznaka słabości ani powód do wstydu, lecz doświadczenie, które można zrozumieć i skutecznie leczyć.
Dr Katarzyna Stewart,
specjalistka psychiatrii dzieci i młodzieży
Włącz ataki paniki do programu pierwszej pomocy
Statystycznie uczeń dużo częściej będzie świadkiem ataku paniki niż zatrzymania krążenia, a jednak edukuje się go głównie na wypadek tego drugiego. Wiedza o tym, jak wyglądają ataki paniki, co zrobić (pozostań spokojny, przeprowadź w cichsze miejsce, zawołaj zaufanego dorosłego) i czego nie mówić („weź się w garść”, „uspokój się”) to praktyczna i życiowo przydatna umiejętność. Warto poświęcić jej tyle samo miejsca, co innym sytuacjom kryzysowym. Uczeń, który rozumie, że jego ciało wysyła „fałszywy alarm”, jest w zupełnie innym miejscu niż dziecko, które myśli, że umiera.
Stwórz przestrzeń do rozmowy
Edukacja zdrowotna działa najlepiej, gdy jest dialogiem. Anonimowe pytania w pudełku, małe dyskusje grupowe, dzielenie się (dobrowolne) własnymi doświadczeniami to formaty, które realnie zmniejszają stygmatyzację. Kiedy nauczyciel lub psycholog mówi wprost: „to zdarza się wielu osobom, w tym dorosłym, których znacie i szanujecie”, normalizuje doświadczenie, które dla części uczniów niesłusznie może być źródłem głębokiego wstydu.
Dla pedagogów i psychologów szkolnych
Bądź widoczna_y i dostępna_y, zanim dziecko będzie w kryzysie
Wielu uczniów nie szuka pomocy, bo nie wie, do kogo się zwrócić, albo boi się, że wejście do gabinetu psychologa będzie zauważone i komentowane negatywnie przez rówieśników. Widoczność, obecność na przerwach czy podczas zajęć sprawia, że jesteś kimś znajomym, a nie instytucją.
Obecność psychologa w codziennym życiu szkoły na przerwach, podczas zajęć czy szkolnych wydarzeń sprzyja budowaniu relacji opartej na zaufaniu i sprawia, że kontakt z nim staje się dla uczniów czymś naturalnym. Dla dziecka doświadczającego ataków paniki sama świadomość, że w szkole jest dostępna osoba, do której może bezpiecznie zwrócić się o pomoc, może istotnie zmniejszać poziom lęku
Dr Aleksandra Lewandowska, Konsultant Krajowa w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży
Zbudujcie „przybornik na wypadek ataku paniki”
Dzieci chętniej sięgają po techniki, które same wybrały. Zamiast przekazywać gotową listę ćwiczeń, zapytaj: „jaka metoda oddychania będzie dla ciebie najbardziej naturalna?”, „jakie słowo chciałbyś/chciałabyś powtarzać podczas ataku?”, „co pomaga ci się uspokoić?”. Zapisany mały zestaw tych wyborów staje się narzędziem, które uczeń/uczennica traktuje jako własny i który wzmacnia poczucie sprawczości.
Jeśli zastanawiasz się, do kogo zwrócić się o pomoc ‒ pierwszym punktem kontaktu niech będzie najbardziej zaufana, bezpieczna dla Ciebie osoba. W każdej szkole działa Zespół Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej. Może on zaproponować rozwiązania środowiskowe, czyli dotyczące również Twojego otoczenia poza szkołą, lub pomóc Ci np. zwrócić się o pomoc do poradni zdrowia psychicznego. Pamiętaj, że każda z tych osób ma zawsze obowiązek dochowania tajemnicy informacji, które powierzysz im na swój temat.
Gabriela Rasztawicka, pedagog specjalny
Dla rówieśników
Nie musisz wiedzieć, jak rozwiązać problem. Wystarczy, że okażesz wsparcie
Jeśli kolega lub koleżanka z klasy ma atak paniki, najlepsze, co możesz zrobić, to zachować spokój i nie „gapić się”. Nie przytrzymuj, nie zagradzaj drogi, nie pytaj głośno, co się dzieje, nie zwołuj tłumu. Jeśli to Twój znajomy_a, ciche „jestem tu, jak mogę ci pomóc?” w zupełności wystarczy. Twoja spokojna, pozbawiona oceny obecność to w tym momencie największy dar.
Nie rób z tego plotki i reaguj, gdy inni to robią
Dla wielu młodych osób najtrudniejszy jest nie sam atak, ale to, co dzieje się potem – komentarze, szepty, obawa o przypięte przez otoczenie „łatki”. Jeśli słyszysz, że ktoś drwi z tego, co się wydarzyło, Twoja prosta reakcja: „może przytrafić się każdemu” lub „to nie jest powód do śmiechu” robi realną różnicę i może dodać ogromnej otuchy osobie doświadczającej ataków paniki.
Dla rodziców
Zastanów się, jak w waszym domu mówi się o emocjach – albo czy w ogóle się mówi
Dzieci uczą się rozmawiać o emocjach przede wszystkim przez obserwację dorosłych. Jeśli w domu panuje kultura wypierania trudnych tematów, dziecko z atakami paniki szybko nauczy się, że jego doświadczenia są kłopotliwe i lepiej je ukrywać.
W wielu domach na porządku dziennym padały komunikaty: „nie płacz”, „nie becz”, „nie mazgaj się jak baba”. Takie przekazy sprawiały, że funkcjonowaliśmy według przekonania, że okazywanie wrażliwości oznacza słabość i może prowadzić do odrzucenia czy utraty szacunku. W efekcie nauczyliśmy się odcinać od własnych emocji, wypierać je albo tłumić. Nie oznacza to jednak, że one znikały.
Krzysztof Sobczak, psychoterapeuta
Wspólna lektura może otworzyć rozmowę, do której słów jeszcze nie macie
Wielu rodziców nie wie, jak zacząć rozmowę z dzieckiem o emocjach i lęku. Książki pomagają nazwać to, co trudno nam jeszcze wypowiedzieć samodzielnie. Wspólne czytanie nie wymaga żadnego przygotowania ani wiedzy psychologicznej. Podsuwamy Ci kilka sprawdzonych tytułów, od których możecie zacząć:
- dla młodszych dzieci, w wieku ok. 4–8 lat: Artur Gębka, „Kapibara. Ach! Ten strach” D. Kissen, M. Dugatkin, G. Cusack, „Oswoić lęk. Poradnik dla dzieci”
- dla dzieci w wieku ok. 7–11 lat: Agnieszka Jucewicz, „Bajka o Lęku” Rachel Brian, „Martw się mniej. Jak odnaleźć siłę, spokój i oswoić lęk”
- dla starszych dzieci i młodzieży: Przemek Staroń, „Szkoła bohaterek i bohaterów, czyli jak radzić sobie z życiem”