O chorobie
Kości to fundament naszego ciała. Im lepiej je wspieramy, tym dłużej pozwalają nam cieszyć się swobodą ruchu i niezależnością.

Choroba powszechna, ale pomijana
Wielu z nas wydaje się, że osteoporoza dotyczy tylko starszych ludzi. Mit ten umacniają media, „ilustrując” ją wizerunkami osób w bardzo sędziwym wieku, które podpierają się laskami albo poruszają się na wózkach.
„Pani jest za młoda” – niejednokrotnie słyszą pięćdziesięcioparoletnie kobiety, kiedy proszą lekarza o skierowanie na badanie gęstości kości. A nawet kiedy już trafią do szpitala ze złamaniem kręgu, nadgarstka czy biodra, personel medyczny nie zawsze bierze pod uwagę fakt, że przyczyną może być osteoporoza.
Tymczasem statystyki mówią same za siebie: doświadczenie osteoporozy już teraz jest udziałem 2,3 mln Polaków, a jak się przypuszcza, ponad 1,6 mln osób choruje, choć w ogóle o tym nie wie (NFZ, 2024 r.).
Ten pierwszy raz przyszedł zupełnie bez uprzedzenia. Zwykły dzień, 5 rano podczas snu, nagle jakby trzask łamiącej się suchej gałązki. I straszliwy, trudny do opisania ból, jakby mnie coś połamało od środka. Nikt wtedy nie pomyślał, że to może być osteoporoza. Usłyszałam różne wersje: że może źle się schyliłam, że to przeciążenie, że taka moja uroda, ale nikt nie połączył tego od razu z chorobą kości.
Anna, 52 lata
Osteoporoza długo nie daje objawów
Bardzo często pierwszym sygnałem osteoporozy bywa złamanie. Nazywa się je niskoenergetycznym, bo dochodzi do niego na skutek niewielkiego urazu – upadki odpowiadają za blisko 100 proc. złamań przedramienia, 90 proc. złamań biodra i 39 proc. złamań kręgów, które często pozostają niezauważone.
Wiele osób nie domyśla się nawet, że doszło u nich do złamania, a odczuwany dyskomfort tłumaczy sobie małą aktywnością, siedzącym trybem życia czy złym ułożeniem ciała. Lista objawów, które mogą świadczyć o osteoporozie, jest dłuższa. Mogą to być:
- przewlekły, niewyjaśniony ból pleców, często związany z uczuciem sztywności czy ucisku w kręgosłupie;
- stopniowe obniżanie wzrostu spowodowane zapadaniem się kręgów, sięgające nawet kilku centymetrów;
- zgarbiona sylwetka („wdowi garb”), która zmienia postawę, wpływa na oddychanie i samopoczucie;
- ograniczenia ruchowe powodujące trudności z pochylaniem się, dźwiganiem, swobodnym chodzeniem po schodach.
Nie miałam ani żadnych przeczuć, że mogę być chora na osteoporozę, ani żadnych objawów. Ja się po prostu złamałam. Była zima, ślisko, przewróciłam się na pupę. Bardzo mnie bolało, a mam wysoki próg bólu. Zrobiono mi RTG, ale tylko części lędźwiowej. Jak się później okazało, nie tej, w której było złamanie. W wyniku upadku pękł mi kręg kręgosłupa piersiowego. O złamaniu dowiedziałam się dużo później, ponieważ ból nie mijał. Dopiero wtedy poznałam diagnozę. I z osoby aktywnej stałam się nieaktywna. Kilka miesięcy leżałam.
Magdalena, 59 lat
Reumatolog Agata Skwarek-Szewczyk podpowiada, co zrobić, by uniknąć osteoporozy.
Kto jest w grupie ryzyka
Na osteoporozę mają wpływ czynniki takie jak wiek, płeć, waga czy rodzinna historia złamań, ale także te, które wynikają z codziennych wyborów i stanu zdrowia. Przyczyną mogą być zaburzenia hormonalne, choroby przewlekłe, zażywanie niektórych leków. Ryzyko rośnie u osób, które w młodości zmagały się z zaburzeniami odżywiania, nie miesiączkowały przez dłuższy czas lub przeszły wczesną menopauzę, np. po operacji.
Być może jesteś w grupie osób, które potrzebują zadbać o swoje kości nie za wiele lat, ale już dziś, teraz. By pomóc Ci ustalić, czy tak jest, przygotowaliśmy zestaw pomocnych pytań.
- Czy masz 45 lat lub więcej?
- Czy Twoja mama, babcia lub siostra miała złamanie biodra, kręgosłupa lub nadgarstka?
- Czy jesteś po menopauzie naturalnej lub farmakologicznej?
- Czy miesiączki ustały przed 45. rokiem życia?
- Czy ważysz mniej niż 57 kg lub masz szczupłą budowę ciała?
- Czy unikasz produktów mlecznych, wapnia lub słońca?
- Czy palisz papierosy obecnie lub paliłaś/łeś w przeszłości?
- Czy często pijesz alkohol?
- Czy w dorosłym życiu doświadczyłaś/łeś złamania w pozornie błahej sytuacji (np. potknięcie, kaszlnięcie)?
- Czy masz siedzący tryb życia, mało się ruszasz, unikasz ćwiczeń obciążeniowych?
- Czy przyjmujesz leki sterydowe (np. na astmę, reumatyzm, choroby skóry) przez dłużej niż 3 miesiące?
- Czy leczysz się na choroby tarczycy, nerek, układu pokarmowego, nowotwory lub zaburzenia wchłaniania?
Jeżeli na niektóre pytania odpowiedziałaś/łeś „tak”, nie panikuj, ale przy najbliższej okazji skonsultuj swoje obawy z lekarzem.
Jak sprawdzić kondycję swoich kości
Lekarze zalecają, by diagnostykę osteoporozy rozpocząć od kalkulatora FRAX®, który pozwoli określić, jakie jest nasze ryzyko złamań w perspektywie 10 lat.
Ta prosta, dostępna w sieci ankieta zawiera pytania dotyczące płci, wieku, masy ciała, wzrostu, przebytych złamań, palenia papierosów i picia alkoholu, przyjmowania sterydów i występowania niektórych chorób przewlekłych. Ponieważ modele FRAX® różnią się w zależności od populacji, oznaczamy także kraj, w którym mieszkamy. Formularz możemy wypełnić sami lub poprosić o zrobienie go w naszej przychodni, jednak interpretacja wyniku zawsze powinna należeć do lekarza.
Kwestionariusz FRAX® to przydatne narzędzie diagnostyczne, zwłaszcza u osób młodszych (po 40. r.ż.), które z różnych powodów są w grupie ryzyka. Wynik może być punktem wyjścia do rozmowy na temat zagrożenia i ewentualnej dalszej diagnostyki. Kwestionariusz pozwala określić ryzyko złamania jako niskie, średnie, wysokie i bardzo wysokie. W każdym przypadku zalecenia będą nieco inne.
dr n.med. Anna Hawrot-Kawecka, specjalista reumatolog
Osteoporoza
i menopauza
Choć osteoporoza może być doświadczeniem osób w każdym wieku, to właśnie kobiety w okresie okołomenopauzalnym są na nią najbardziej narażone. Przez lata estrogeny „dbały” o gęstość i siłę ich masy kostnej, tak jak wielu innych procesów zachodzących w ciele. Kiedy poziom estrogenów zaczyna spadać, kości tracą naturalną ochronę i mogą się łamać.
Proces ten bywa szybki. W pierwszych latach po menopauzie kobiety mogą tracić średnio 1-3 proc. gęstości kości rocznie, a u niektórych, szczególnie kobiet z czynnikami ryzyka (np. szczupła budowa ciała, siedzący tryb życia, niedobory witaminy D, choroby przewlekłe), tempo to może sięgać nawet 5 proc. rocznie.
Deficyt estrogenów w organizmie oczywiście zwiększa ryzyko złamań i rozwoju osteoporozy, ale nie musisz od razu brać pod uwagę złego scenariusza. To dobra okazja, by uważniej zająć się swoim zdrowiem.
Z punktu widzenia zdrowia kobiet osteoporoza jest tematem jeszcze bardziej zaniedbanym niż menopauza. Jest postrzegana jako choroba kobiet starych, zarówno przez same kobiety, jak i lekarzy. Brak zainteresowania osteoporozą w dużej mierze wynika z podejścia, że kobieta stara jest mniej wartościowa. Społecznie i medycznie. Wszystkie ręce na pokład, kiedy kobieta jest w wieku rozrodczym. Potem zainteresowanie nią wygasa.
Anna Kopańczyk, dietetyczka, influencerka
Osteoporoza a hormony
U wielu kobiet w okresie menopauzy stosuje się terapię hormonalną, by złagodzić jej uciążliwe objawy. Ochrona przed szybką utratą masy kostnej jest jedną z dobrze udokumentowanych korzyści tej terapii. Mniejsze ryzyko złamań to dodatkowy i bardzo istotny efekt, szczególnie u kobiet z niską gęstością kości.
Związek między hormonami a gęstością kości jest jednak znacznie szerszy i nie tylko korzystny. Zagrożone osteoporozą na tle hormonalnym mogą być osoby, które zażywają leki stosowane w onkologii, np. kobiety z rakiem piersi. W takich przypadkach lekarze muszą działać dwutorowo: leczyć nowotwór i równolegle chronić kości.
11 lat temu miałam operację ginekologiczną, podczas której usunięto mi macicę i przydatki. Nie brałam wtedy hormonów, przeszłam tzw. sztuczną menopauzę. Niestety nikt mi nie powiedział, że być może należało wtedy zdecydować się na terapię hormonalną dla dobra kości. Teraz to wiem, ale jest już dla mnie za późno.
Anna, 52 lata
Ryzyko wystąpienia osteoporozy w trakcie leczenia hormonoterapią u kobiet z rakiem piersi różni się w zależności od stosowanego leczenia. Z pewnością należy omówić to z prowadzącym leczenie onkologiem i to on zdecyduje, czy konieczna jest densytometria przed rozpoczęciem leczenia przeciwnowotworowego i jaką ewentualnie profilaktykę lub leczenie osteoporozy wprowadzić.
dr n.med. Anna Hawrot-Kawecka, specjalista reumatolog
Osteoporoza i sterydy
Glikokortykosteroidy to jedne z najważniejszych leków, jakie wymyśliła medycyna. To dzięki nim tysiące ludzi oddychają swobodnie mimo astmy. To one ratują przed toczniem, reumatoidalnym zapaleniem stawów czy poważnymi chorobami jelit. Są też niezastąpione w onkologii i po przeszczepach.
Ta skuteczność ma jednak swoją cenę. Długotrwała, czyli trwająca ponad trzy miesiące, terapia sterydami może przyczynić się do wystąpienia osteoporozy. Sterydy nie są jedynymi lekami, które mogą mieć wpływ na stan naszych kości. Do tej grupy należą również: duże dawki hormonów tarczycy, niektóre leki przeciwpadaczkowe, heparyna (stosowana przewlekle), sole litu, niektóre leki przeciwwirusowe, a nawet niektóre preparaty na refluks i zgagę.
Nie oznacza to, że należy tych leków unikać, niekiedy są przecież konieczne. Jeśli jednak przyjmujesz któryś z nich dłużej, warto zapytać lekarza, jak zadbać o swoje kości.
W przypadku młodych osób osteoporoza częściej ma charakter wtórny. Może rozwijać się jako powikłanie po długotrwałym przyjmowaniu glikosteroidów, leków immunosupresyjnych, przeciwpadaczkowych. To schorzenie może pojawić się również przy zaburzeniach odżywiania, anoreksji.
dr Agata Skwarek-Szewczyk, reumatolog
Kiedy byłam dzieckiem, cierpiałam na różne alergie, miałam problemy skórne, oddechowe. Brałam sterydy na ciało i wziewne. Nikt wtedy nie mówił, że to leki, które mogą wpływać na jakość kości w późniejszym wieku.
Anna, 59 lat
Osteoporoza okiem reumatologa. Rozmowa z Anną Hawrot-Kawecką
Osteopenia – to krok od osteoporozy
Osteopenia to taki moment, kiedy kości zaczynają już tracić swoją siłę i gęstość. Nie jest to jeszcze osteoporoza, ale ostatni przystanek przed nią. Wynik densytometrii (T-score) mieści się wtedy między -1,0 a -2,5, czyli już poniżej normy, ale jeszcze nie w strefie wysokiego ryzyka.
Nie jest to stan bezpieczny. Osobom z osteopenią przytrafia się wiele złamań, szczególnie gdy są szczupłe, mało się ruszają lub mają niedobory wapnia i witaminy D.
Osteopenia to żółte światło ostrzegawcze. Ostatni moment na rewizję stylu życia, czyli zmianę diety, odstawienie papierosów, ograniczenie alkoholu, wdrożenie regularnego ruchu z obciążeniem. Jeśli doszło już do złamania, lekarz zdecyduje o leczeniu, a jeśli nie – może zalecić uzupełnianie niedoborów wapnia i witaminy D. Choć osteopenia brzmi groźnie, naprawdę wciąż dużo możemy dla siebie zrobić.
Postanowiłam zrobić badanie densytometryczne, ponieważ bolały mnie biodra. Teraz już wiem, że był to jeden z objawów menopauzy. Wyszło jednak, że mam osteopenię. Lekarz mówił mi, że mam się ruszać, ale nie mówił jak. Wszystko musiałam doczytać sama. Okazało się, że istnieją bardzo specyficzne ćwiczenia, które wzmacniają kości. Musiałam też przetransformować cały swój sposób myślenia o odżywianiu. Sprawdziłam, że moja dieta pokrywa zaledwie ok. 20 proc. zapotrzebowania na wapń. Jestem bardzo zadaniowa i systematyczna, wzięłam więc byka za rogi i kiedy powtórzyłam badanie po pewnym czasie, była znaczna poprawa.
Emilia Pobiedzińska – @spauzowanapl, 50 lat
Osteoporoza u mężczyzn
Osteoporoza to także choroba mężczyzn, choć bywa u nich rozpoznawana w późniejszym wieku, zazwyczaj po 70., bo spadek poziomu androgenów, czyli męskich hormonów płciowych, przebiega wolniej. Nie jest też tak powszechna jak u kobiet, ale jej konsekwencje mogą być równie poważne. Złamania biodra czy kręgów mogą doprowadzić do utraty samodzielności, a nawet, częściej niż w przypadku kobiet, do śmierci. Panowie z większym trudem mobilizują się do rehabilitacji, częściej nie pozwalają sobie pomóc. Stanowią też większą grupę chorych bez diagnozy.
Ryzyko zachorowania na osteoporozę wzrasta u mężczyzn po 70. r.ż., ale zagrożeni zachorowaniem będą także panowie leczeni hormonalnie. Według NFZ wśród 2,3 mln osób z diagnozą osteoporozy mężczyźni stanowią pół miliona.
Mężczyźni mają większą szczytową masę kostną, większą masę ciała i z reguły są bardziej obciążeni fizycznie, więc zaczynają tracić gęstość kości z 'lepszej pozycji’. Nie mają też gwałtownego zmniejszenia stężenia hormonów płciowych, jak to się dzieje w przypadku menopauzy u kobiet. Ale używki szkodzą tak samo. Diagnostyka i postępowanie są takie same jak u kobiet. U młodych mężczyzn złamania osteoporotyczne to zwykle wtórna osteoporoza (np. długie unieruchomienie po wypadku i brak adekwatnego stężenia witaminy D). Wśród czynników ryzyka jest także hormonoterapia raka prostaty
dr n.med. Anna Hawrot-Kawecka, specjalista reumatolog
Kto leczy osteoporozę
Na drodze do diagnozy najważniejszy jest nasz lekarz pierwszego kontaktu. Sprawdzi nasz wzrost, oceni siłę mięśni i sprawność (może np. poprosić o zrobienie skłonu lub o wykonanie przysiadu bez podparcia), zapyta o styl życia, historię leczenia, zażywane leki. Może też zlecić nam badania krwi, np.: stężenia wapnia, fosforu, witaminy D, parathormonu (PTH), hormonów tarczycy. Niekiedy wskazana może być konsultacja z innymi lekarzami, np. ortopedą, geriatrą, a także rehabilitantem czy fizjoterapeutą.
Kolejny etap to rozpoczęcie leczenia, które zazwyczaj prowadzone jest w specjalistycznej poradni. Jeśli w Twojej okolicy jej nie ma, możesz dostać skierowanie do innego lekarza, np. do endokrynologa.
Reumatolog częściej zajmuje się osteoporozą pierwotną, endokrynolog leczy niektóre przypadki osteoporozy wtórnej, zwłaszcza te związane z chorobami gruczołów dokrewnych. Bardzo często potrzebna jest współpraca z innymi specjalistami, chociażby po to, by zminimalizować ryzyko upadków – w tym przypadku kluczowa może okazać się np. konsultacja u okulisty. Konsultacja stomatologiczna z reguły poprzedza rozpoczęcie leczenia osteoporozy ze względu na możliwe powikłania stosowanej terapii.
dr n.med. Anna Hawrot-Kawecka, specjalista reumatolog
Densytometria to droga do diagnozy
Densytometria (DXA) to najdokładniejsze i najczęściej stosowane badanie gęstości mineralnej kości, które pozwala wykryć osteopenię lub osteoporozę, jeszcze zanim dojdzie do pierwszego złamania. Wykonuje się je z użyciem promieniowania rentgenowskiego w bardzo małej dawce.
Standardowo mierzy się gęstość kości w kręgosłupie lędźwiowym i biodrze, ponieważ to właśnie w tych miejscach najczęściej dochodzi do złamań osteoporotycznych. Badanie jest bezbolesne, nieinwazyjne i trwa zwykle od 10 do 30 minut. Wynik dostaniemy od razu, ale jego interpretacją powinien zająć się lekarz.
W Polsce DXA w ramach NFZ można wykonać po 60. roku życia, jednak lekarze kierują na to badanie także osoby młodsze, jeśli występują ku temu wskazania kliniczne. Można też zrobić to badanie prywatnie. Koszt w zależności od przychodni i liczby badanych części ciała to 130-400 zł.
O densytometrię musiałam zabiegać sama. Nie zasugerował jej żaden lekarz, na żadnym etapie leczenia mojego złamania. Choć to przecież nie jest zwyczajna sytuacja, że człowiek przewraca się i łamie sobie kręgosłup. Z badania densytometrycznego jednoznacznie wyszło, że mam osteoporozę.
Magdalena, 59 lat
Poznaj poruszającą historię Ani, której osteoporoza zabrała sprawność i samodzielność
Leczenie osteoporozy
Kiedy lekarz stwierdzi, że ryzyko złamania jest wysokie, czas działać. W leczeniu osteoporozy stosuje się dziś skuteczne leki, które albo hamują dalszy ubytek kości, albo pobudzają ich odbudowę. Dobór terapii zależy m.in. od wieku, płci, wyników badań, przebytego złamania i chorób towarzyszących. Jedne leki przyjmuje się codziennie, inne raz w tygodniu, raz w miesiącu, a nawet raz na pół roku w formie zastrzyku.
System refundacji niestety nie zawsze nadąża za potrzebami pacjentów. W Polsce dostęp do nowoczesnych terapii jest uzależniony od wielu kryteriów takich jak wiek, płeć, rodzaj złamania, a nawet od wyniku densytometrii.
To oznacza, że młodsze osoby z osteoporozą nie zawsze spełniają warunki, by dostać najnowocześniejsze leki.
Muszę płacić za leki, bo jestem za młoda, by wejść do programów leczenia ustalonych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Teraz ruszył nowy program lekowy, który ma działanie kościotwórcze, spełniam wszystkie warunki oprócz wieku. Trzeba mieć 60 lat, ja mam 52. Poza programem ten lek kosztowałyby mnie 2,5 tys. zł miesięcznie. To za duży wydatek.
Anna, 52
Nie da się całkowicie cofnąć zmian strukturalnych, które nastąpiły w kościach. Leczeniem można jednak doprowadzić do tego, by osteoporoza nie postępowała. Możemy zatrzymać, a nawet częściowo odwrócić utratę masy kostnej. Na pewno jednak nie uda nam się odbudować szczytowej masy kostnej, czyli takiej, jaką mieliśmy w wieku 30 lat.
dr n.med. Anna Hawrot-Kawecka, specjalista reumatolog